Dlaczego w lodach są wodorosty
Już 5000 lat temu wodorosty spożywano w Chinach jako potrawę i lekarstwo. Do dziś jada sieje na całym świecie. Znajdują się zarówno w japońskiej ryżowo-rybnej potrawie sushi, jak i w specjalnym walijskim gatunku chleba (wodorosty smażone z płatkami owsianymi), a także w lodach. Wodorosty dostarczają substancje zwane alginianami i karagenianami, służące za stabilizatory, dzięki którym lody w zamrażarce nie stają się ziarniste. Kiedy robi się lody, większa część wody zamarza w kryształki lodu wielkości ok. 50 p. (mikron to 1/1000 milimetra). Zamrażarka włącza się co jakiś czas, to-też temperatura w niej podlega pewnym wahaniom, w czasie których kryształki roztapiają się częściowo, a najmniejsze całkowicie. Gdy temperatura spada, woda przymarza do kryształków, które po-zostały, i robią się one większe, przez co lody nabierają ziarnistej konsystencji. Stabilizatory zwalniają proces powiększania kryształków lodu, tworząc wokół nich warstwę ochronną, tak że lody zachowują dłużej delikatną konsystencję. Karageniany otrzymuje się z czerwonych wodorostów, które rosną blisko kamienistych brzegów północnej Europy i Ameryki. Wodorosty zbierane są i suszone, by można je było przechować. Karageniany ekstrahuje się przez zanurzenie ususzonego wodorostu w gorącej wodzie. Ekstrakt oczyszcza się i miele, otrzymując proszek o kremowej barwie. Alginiany uzyskuje się w podobny sposób z brązowego wodorostu występującego w kilku częściach świata. Przed dodaniem alginiany i karageniany lody miesza się z innymi substancjami, np. z mączką guarową (otrzymywaną z nasion rośliny guar rosnącej w Indiach i Pakistanie) i z mączką z nasion grochodrzewia (inaczej "chleba świętojańskiego"), co daje lepsze efekty niż pojedynczy stabilizator. Stabilizatory stanowią zaledwie 0,2% masy lodów, tak więc litr lodów zawiera mniej niż 1 g wyciągu z wodorostów.