Jak się robi "mięso" z soi

Większość z nas jadła już sztuczne mięso, może nawet o tym nie wiedząc. Zastępuje ono aż w 25% prawdziwe mięso w rozmaitych wyrobach (w gulaszu i w potrawce, w pasztecikach, pierogach itd.) podawanych w szkolnej stołówce, w bufecie dla pracowników - we wszystkich punktach zbiorowego żywienia. Głównym składnikiem sztucznego mięsa jest bardzo pożywna i uniwersalna soja, od stuleci uprawiana w Chinach. Obecnie stanowi jedną z głównych upraw w USA. Oleju sojowego używa się do smażenia i do produkcji margaryny. W latach sześćdziesiątych zaczęto zwracać większą uwagę na zdrowotne aspekty żywienia. Wtedy to amerykańscy producenci zaczęli wytwarzać substytuty mięsa. Surowcem była wysoko-białkowa miazga sojowa pozostająca po wyciśnięciu oleju. Pierwszy etap to nadanie owej masie włóknistej struktury - wykorzystano tu doświadczenie uzyskane przy produkcji sztucznych włókien (np. nylon, sztuczny jedwab). Najpierw więc poddawano ową masę działaniu sody kaustycznej, która ekstrahowała z niej skoncentrowane białko w postaci lepkiego syropu. W fabryce włókien sztucznych płynny nylon lub sztuczny jedwab pompowany godzić smak i zapobiec wytworzeniu w puszce nieprzyjemnego zapachu. Następnie ziarna suną na taśmie przez długi piec, w którym się pieką. Niektórzy producenci uważają, że walory smakowe uzyskane dzięki pieczeniu nie są warte tego dodatkowego procesu. Handlowa nazwa ich fasoli jest przeto pozbawiona przymiotnika "pieczona".

 
Gry Online - wypożyczalnie aut - konferencje nad morzem - Kredyt Samochodowy - sony - sukienki - noclegi zakopane - nocleg w Krakowie